Co dwie głowy, to nie jedna - biologiczny komputer oparty na połączonych szczurzych mózgach.

W Europie kojarzą się z plagami dżumy dziesiątkującymi ludność kontynentu przez stulecia. W Chinach są symbolem szczęścia i sukcesu, a w Indiach uważane nawet za święte. W świecie nauki ich zasługi są nie do przecenienia. Szczury - bo o nich mowa - udowodniły ostatnio, że dwa sprzężone ze sobą mózgi potrafią wspólnie rozwiązywać problemy, a nawet przenikać się do takiego stopnia, że zaciera się granica między pojedynczymi osobnikami.

Badania prowadzone na Duke University School of Medicine polegały na połączeniu mózgów dwóch szczurów tak, aby impulsy kory ruchowej jednego gryzonia docierały w odpowiedni obszar mózgu drugiego. Następnie pierwszy szczur - nadawca, otrzymywał sygnał przy pomocy światła wskazujący w którym pojemniku znajdowała się nagroda, którą szczur mógł skonsumować po przesunięciu odpowiedniej dźwigni. Po sprzężeniu mózgów nadawcy i odbiorcy, nagroda była dostępna tylko jeśli oba odizolowane szczury przesunęły odpowiednie dźwignie, przy czym tylko pierwszy szczur- nadawca otrzymywał świetlną wskazówkę. Okazało się, że w 78 procentach przypadków zwierzęta odnosiły sukces, przy czym naukowcy zakładali że 70 procent udanych prób będzie dowodem na współpracę a nie czysty przypadek. Co więcej, gdy szczur-odbiorca miał trudności z interpretacją polecenia, sygnał od nadawcy ulegał uproszczeniu tak jakby pierwszy szczur starał się podpowiedzieć drugiemu rozwiązanie.

Drugi eksperyment polegał na tym, że obydwa szczury oceniały rozmiar otworu przy pomocy wąsów i zależnie od rozmiaru, aktywowały odpowiedni czujnik. Tym razem nadawca znajdował się w USA, a szczur-odbiorca w Brazylii. Tylko szczur-nadawca fizycznie badał otwór, do odbiorcy docierały jedynie sygnały z jego kory czuciowej. Mimo dużej odległości i wynikających z tego zakłóceń oraz opóźnienia, szczur-odbiorca odniósł sukces w 65 procentach prób. Ponadto, wykazano, że w korze mózgowej szczura-odbiorcy pojawiły się neurony czuciowe wąsów szczura-nadawcy. Można powiedzieć, że odbiorca odbierał wrażenia czuciowe nadawcy znajdującego się tysiące kilometrów dalej. W ten sposób dwa mózgi w różnych częściach świata utworzyły jeden wspólny centralny układ nerwowy, przekazujący wrażenia oraz impulsy motoryczne między dwoma organizmami.

Naukowcy prowadzący badania nie widzą przeszkód, by połączyć więcej mózgów, stawiając je przed bardziej skomplikowanymi wyzwaniami, zbyt skomplikowanymi dla jednostki. Wielką niewiadomą jest sprzężenie osobowości, które może być efektem takiego połączenia. Na razie jest duża szansa, że w oparciu o wyniki eksperymentów powstaną protezy kończyn dzięki którym człowiek będzie czuł dotyk, temperaturę, ból zupełnie jak reszta ciała.

Na podstawie:
http://www.eurekalert.org/pub_releases/2013-02/dumc-bia022713.php
Trwa ładowanie komentarzy...