O autorze
Opowiem Wam jak Science-Fiction staje się rzeczywistością.

Czas cyborgów

http://creativecommons.org/licenses/by-nc-nd/3.0/
Ta wiadomość z pewnością zainteresuje fanów cyberpunka. 26 sierpnia naukowcy z Harvardu ogłosili ze udało im się wyhodować tkankę w którą wkomponowano sieć mikroskopijnych przewodów. Może nie brzmi to imponująco, ale zastosowanie tej technologii zaciera granicę między człowiekiem a maszyną, a jej rozwój - jak twierdzą naukowcy - pomoże nam lepiej poznać nasze ciała, przywrócić utracone funkcje oraz poprawić jakość naszego życia.

Słowo 'cyborg' - mimo że kojarzy się z Darth Vaderem lub Robocopem, oznacza organizm wspomagany przez technologię. Można by go użyć na przykład w stosunku do osoby z rozrusznikiem serca, funkcjonalną protezą kończyny lub aparatem słuchowym. Osobom chorym na chorobę Parkinsona lub padaczkę można wszczepić elektrody które poprzez elektrostymulację zmniejszają objawy choroby. Jednak do tej pory elektrody wszczepiane były powierzchownie, w taki sposób że powierzchnia kontaktu z tkanką była jak najmniejsza. Również ich funkcjonowanie wiązało się z dużym ryzykiem zniszczenia komórek lub sąsiadujących struktur.



Po raz pierwszy możemy wyhodować tkankę pacjenta na trójwymiarowym rusztowaniu składającym się z krzemowych nanoprzewodów w formie siateczki lub włókien, a w przyszłości prawdopodobnie kompletnych elektronicznych czujników i obwodów, którą następnie będzie można wszczepić w pożądane miejsce minimalizując ryzyko odrzucenia komponentu przez układ odpornościowy.

Początkowo możliwe będzie wykorzystanie tej technologii na przykład jako chemoreceptorów - czujników mierzących stężenie różnych substancji w tkankach. Dobrym przykładem takiego czujnika w naszym ciele jest kłębek szyjny, położony przy tętnicy szyjnej wspólnej. Jego funkcje to pomiar stężenia dwutlenku węgla, tlenu oraz pH krwi płynącej do mózgu. Dzięki sztucznie wyhodowanym chemoreceptorom można by dokładnie śledzić sposób w jaki w tkankach rozprowadzane są na przykład leki lub toksyny.

W przyszłości naukowcy chcieliby w ten sposób precyzyjnie stymulować tkanki chemicznie lub elektrycznie, a następnie dokładnie badać ich reakcje na bodźce. Wzorując się na autonomicznym układzie nerwowym, odpowiadającym między innymi za bicie serca, perystaltykę jelit, oraz pośrednio za wartość tętniczego ciśnienia krwi, możliwe byłoby kontrolowanie odruchów oraz reakcji niezależnych od naszej woli.

Perspektywy jakie przed dalszymi badaniami otwiera ta technologia są naprawdę fantastyczne. To kolejny krok w stronę sztucznego wspomagania możliwości naszych organizmów. Mam tylko nadzieję, że w dalekiej przyszłości każdy człowiek zawsze będzie mógł świadomie i samodzielnie zadecydować, na ile chce pozostać człowiekiem, a na ile maszyną.
Trwa ładowanie komentarzy...